sobota, 9 stycznia 2016

[Recenzje] Amator (1979)




Niesamowite jak wielką ignorancją się wykazywałem, kiedy myślałem, że polska kinematografia to dno i wodorosty. Dobre, współczesne polskie filmy można policzyć na palcach jednej ręki, bo większość z ukazujących się dzieł to szmiry najwyższej próby, ale niesamowita ilość dzieł została stworzona jeszcze w czasach głębokiego PRLu, przez co możemy chóralnie ogłosić: tak, Polacy w filmy umieją niewątpliwie.


środa, 9 grudnia 2015

[Rankingi] Pięć niesamowitych albumów, które musisz usłyszeć




Każdy z nas ma jakieś ulubione style i gatunki muzyczne. Nie każdy jednak wie, że jest inna muzyka, albo po prostu nie wie jak zacząć jej słuchać. Dzisiaj przedstawię wam pięć albumów, które sprawią, że poszerzycie swoje horyzonty i być może niedługo zaczniecie nową muzyczną przygodę.

poniedziałek, 6 lipca 2015

[Recenzja] Bob Dylan - The Freewheelin' Bob Dylan




Przez ile dróg musi przejść każdy z nas,
By mógł człowiekiem się stać?
Przez ile mórz lecieć ma biały ptak,
Nim w końcu opadnie na piach?
przez ile lat będzie kanion ten trwał,
Nim w końcu rozkruszy go czas? 
Odpowie ci wiatr wiejący przez świat
Odpowie ci bracie tylko wiatr.

Ostatnio bardzo długo nic nie pisałem, głównie z powodu szkoły, ale także dlatego, że nie za bardzo mi się chciało. W zasadzie teraz tych chęci też nie za dużo, ale może by się tak przemóc? Może coś ruszy do przodu...?

sobota, 20 grudnia 2014

[Wydarzenia] Pharoah Sanders - Wrocław 23.11.2014






Pharoah Sanders to dziś już człowiek bardzo stary, na którym wiek odcisnął dość silne piętno. Po koncertach ludzi w jego wieku można spodziewać się wszystkiego. Zdarzało mi się, że koncerty legendarnych starców były mocno rozczarowujące muzycznie i jedyne co można było po nich powiedzieć było to, że fajnie było chociaż zobaczyć z bliska człowieka tej skali. Jednocześnie jest jednym z ostatnich żyjących i aktywnych naprawdę wielkich jazzmanów epoki Milesa Davisa dlatego mimo wszystko musiałem podjąć to ryzyko i wybrać się na jego wrocławski koncert (jedyny w środkowej Europie, o ile się nie mylę) który odbył się w ramach festiwalu Jazztopad.

niedziela, 16 listopada 2014

[Recenzja] Led Zeppelin - Physical Graffiti


Ciągłe bycie na szczycie, niezliczona ilość koncertów oraz wypitego alkoholu potrafią zmęczyć każdego, nawet takich gigantów jak Led Zeppelin. Po zakończonej trasie w 1974 roku Panowie postanowili trochę ochłonąć. Każdy powrócił do swojego domu, a John Paul Jones ze względu na rozpad małżeństwa podjął decyzję odejścia od zespołu. Interwencja managera Petera Granta odwiodła go od tego kroku, co pomogło nagrać ostatni wielki album kapeli – Physical Graffiti.